Wchodząc do klasy zobaczyłam jedynie stare porozwalane stoliki, krzesła i biurko. Na ścianie nadal wisiały stare pomoce naukowe, a za biurkiem tablica. Gdy się jej przyjrzałam dokładniej zauważyłam że jest tam coś napisane. Podeszłam do niej jak najciszej się dało, by podłoga nie skrzypiała. Kiedy znalazłam się na tyle blisko, by jasne światło padające przez zakurzone szyby wyraźnie pokazywały napis, odczytałam cicho- "To stało się tutaj". Zastanowiło mnie czy ten napis, jest tu napisany odkąd stało się niby to morderstwo, czy ktoś po porostu kiedyś tu się wkradł tak jak ja i napisał to. Jednak gdyby to była ta pierwsza możliwość, napis za pewne już dawno nie byłby w całości. Kreda prawdopodobnie wykruszyła by się na podłogę pod wpływem grawitacji.
Następnym moim krokiem było zajrzenie do szafek, stojących po przeciwległej stronie. Podeszłam do jednej z większych i złapałam za klamkę po czym lekko uchyliłam. Nie miałam z otworzeniem tego gdyż, szafa nie posiadała już żadnego zamka, a może w ogóle go nie było. Gdy rozchyliłam drzwiczki usłyszałam ciche stuknięcie. To z szafki wypadło coś małego na podłogę. Przykucnęłam i przyglądałam się, jednak w tej ciemności nie za wiele widziałam. Wzięłam z ziemi jakiś patyk, którym była jednak z nóg pobliskiego krzesełka i lekko przesunęłam kijkiem To Coś. Kiedy znalazło się w zasięgu małego światła okazało się że To Coś, to był zdechły szczur, a nawet już bez większości skóry.
-Biedaczek -szepnęłam i odsunęłam go gdzieś dalej. Po tym stanęłam i zajrzałam do szafy nic po za tym szczurem nie wzbudziło we mnie większych emocji dlatego zaglądałam dalej. Co jakiś czas trafiałam na jakieś ciekawe zapiski, dziwiło mnie że nie zabrano ich. Raz natrafiłam nawet na jakiś album. Obejrzałam go. Wszystkie zdjęcia były czarno-białe i pożółkłe, a litery którymi były podpisane już nie składały się w jedną całość.
Kiedy przejrzałam tak wszystkie szuflady i inne kąty stwierdziłam, że nic ciekawego tutaj już nie znajdę. Gdy już wychodziłam i miałam zamykać usłyszałam skrzypienie podłogi jakby ktoś tutaj chodził. a kiedy przeniosłam wzrok na tablice zdawało mi się, że tekst wydaję się dłuższy niż wcześniej, jednak nie sprawdzałam tego. Zamknęłam drzwi i oddaliłam się.